Zachowek od darowizny należy się wtedy, gdy spadkodawca za życia rozdał majątek i w spadku nie zostało nic albo zostało za mało, by pokryć należny udział. Darowizny dolicza się wówczas do wartości spadku i od tak powiększonej podstawy liczy się zachowek (art. 993 i art. 994 Kodeksu cywilnego). Uprawniony żąda zapłaty najpierw od spadkobierców, a gdy to nie wystarczy, od obdarowanego.
Dlaczego darowizna nie chroni przed zachowkiem
Częste przekonanie brzmi tak: skoro rodzic przepisał dom jednemu dziecku za życia, to reszta nic nie dostanie, bo w spadku nie ma już majątku. Kodeks cywilny przewidział dokładnie ten manewr i go zablokował. Gdyby darowizna wyłączała zachowek, wystarczyłoby rozdać wszystko na tydzień przed śmiercią, żeby pozbawić najbliższych ustawowej ochrony.
Mechanizm nazywa się doliczeniem darowizn do substratu zachowku. Najpierw ustala się czystą wartość spadku, czyli aktywa minus długi. Następnie dolicza się wartość darowizn uczynionych przez spadkodawcę (art. 993 KC). Dopiero od tej sumy liczy się udział, który przypadłby uprawnionemu przy dziedziczeniu ustawowym, i bierze się z niego połowę albo dwie trzecie.
Ile wynosi zachowek od darowizny
Zachowek wynosi połowę wartości udziału spadkowego, który przypadłby uprawnionemu przy dziedziczeniu ustawowym, a dwie trzecie tego udziału, jeżeli uprawniony jest małoletni albo trwale niezdolny do pracy (art. 991 § 1 Kodeksu cywilnego). Doliczenie darowizn nie zmienia tych ułamków, zmienia tylko podstawę, od której się je liczy.
Przykład na liczbach. Spadkodawca miał dwoje dzieci i darował jednemu z nich mieszkanie warte 600 000 zł, a w chwili śmierci nie zostawił żadnego majątku. Substrat zachowku to 0 zł plus doliczone 600 000 zł. Udział ustawowy każdego dziecka wynosiłby połowę, czyli 300 000 zł. Zachowek pominiętego dziecka to połowa tego udziału, czyli 150 000 zł. Tyle może żądać od obdarowanego rodzeństwa, mimo że formalnie spadku nie było.
Które darowizny się dolicza, a których nie
Nie każda darowizna wchodzi do rachunku. Kodeks wyłącza z doliczenia trzy grupy (art. 994 KC), a orientacja w nich zwykle decyduje o wyniku sprawy.
- Drobne darowizny zwyczajowo przyjęte w danych stosunkach, na przykład prezenty urodzinowe czy ślubne o typowej wartości. Nigdy się ich nie dolicza, niezależnie od tego, kiedy zostały uczynione.
- Darowizny na rzecz osób niebędących spadkobiercami ani uprawnionymi do zachowku, dokonane ponad 10 lat przed śmiercią spadkodawcy. Ten dziesięcioletni termin jest kluczowy: darowizna dla sąsiada czy fundacji sprzed 12 lat wypada z rachunku.
- Przy obliczaniu zachowku dla zstępnego nie dolicza się darowizn uczynionych przez spadkodawcę zanim ten zstępny się urodził, chyba że darowiznę uczyniono na rzecz jego zstępnego.
Uwaga na najczęstsze nieporozumienie. Dziesięcioletni limit nie działa, gdy obdarowanym jest spadkobierca albo osoba uprawniona do zachowku, czyli zwykle dziecko lub małżonek. Darowizna dla dziecka dolicza się bez względu na to, ile lat minęło, choćby dwadzieścia albo trzydzieści. To dlatego przepisanie domu dziecku w latach dziewięćdziesiątych nadal potrafi zaważyć na sprawie o zachowek dzisiaj.
Według jakiej wartości liczy się darowaną nieruchomość
Wartość przedmiotu darowizny oblicza się według stanu z chwili jej dokonania, ale według cen z chwili ustalania zachowku (art. 995 § 1 Kodeksu cywilnego). To rozróżnienie decyduje o kwotach i bywa niezrozumiałe, dopóki nie zobaczy się przykładu.
Załóżmy, że dziecko dostało w darowiźnie surowy dom bez wykończenia, a przez piętnaście lat wyremontowało go z własnych pieniędzy. Do zachowku wlicza się dom w stanie surowym, bo taki był stan w chwili darowizny, ale wycenia się go po dzisiejszych cenach rynkowych. Nakłady poczynione przez obdarowanego po darowiźnie nie powiększają podstawy. Odwrotnie działa też inflacja i wzrost cen nieruchomości: darowizna z 2005 roku liczona jest dzisiejszą ceną, więc kwoty potrafią zaskoczyć obie strony.
Od kogo żądać zapłaty zachowku
Kolejność jest ustawowa i nie można jej dowolnie zmieniać. Najpierw odpowiadają spadkobiercy. Jeżeli uprawniony nie może uzyskać należnej kwoty od spadkobiercy, może żądać jej od osoby, która otrzymała zapis windykacyjny, a dopiero w dalszej kolejności od obdarowanego (art. 1000 § 1 KC).
Obdarowany odpowiada tylko w granicach wzbogacenia będącego skutkiem darowizny. Jeżeli więc zdążył zużyć albo utracić korzyść i nie jest już wzbogacony, jego odpowiedzialność wygasa, chyba że wyzbył się jej w złej wierze. Obdarowany, który sam jest uprawniony do zachowku, odpowiada tylko do wysokości nadwyżki ponad własny zachowek.
W praktyce oznacza to, że sprawa o zachowek od darowizny toczy się najczęściej przeciwko rodzeństwu, które dostało nieruchomość za życia rodzica. To bolesne procesy rodzinne i warto policzyć kwotę zanim padnie pierwsze pismo.
Ile czasu jest na dochodzenie zachowku od darowizny
Roszczenie o zachowek przedawnia się z upływem 5 lat od ogłoszenia testamentu, a gdy testamentu nie było, od otwarcia spadku, czyli od dnia śmierci spadkodawcy (art. 1007 KC). Roszczenie przeciwko obdarowanemu przedawnia się z upływem 5 lat od otwarcia spadku.
Pięć lat mija szybciej, niż się wydaje, zwłaszcza gdy rodzina najpierw próbuje dogadać się bez sądu. Jeżeli termin się zbliża, przerwać jego bieg można przez wniesienie pozwu o zachowek albo wniosku o zawezwanie do próby ugodowej. Samo wysyłanie wezwań do zapłaty biegu przedawnienia nie przerywa.
Czy da się uniknąć zachowku od darowizny
Legalnych dróg jest niewiele i wszystkie wymagają działania za życia spadkodawcy. Skuteczne jest wydziedziczenie w testamencie, ale tylko z przyczyn wymienionych w ustawie, czyli uporczywego postępowania wbrew woli spadkodawcy w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, popełnienia przestępstwa przeciwko spadkodawcy lub uporczywego niedopełniania obowiązków rodzinnych (art. 1008 KC). Przyczynę trzeba wskazać w testamencie i musi być prawdziwa.
Drugą drogą jest umowa o zrzeczenie się dziedziczenia zawarta ze spadkodawcą w formie aktu notarialnego. Zrzekający się i jego zstępni tracą wtedy także prawo do zachowku. Trzecią jest zamiana darowizny na umowę dożywocia, przy której świadczenie ma charakter odpłatny i nie podlega doliczeniu jak darowizna.
Czego zrobić nie można: rozdać majątku tuż przed śmiercią i liczyć, że to wystarczy. Właśnie przeciwko takim działaniom skonstruowano przepisy o doliczaniu darowizn. Jeśli chcesz sprawdzić samą wysokość świadczenia, zebraliśmy zasady w tekście o tym, ile wynosi zachowek.
Jak udowodnić darowiznę w sprawie o zachowek
Ciężar dowodu spoczywa na uprawnionym: to on twierdzi, że darowizna była, więc musi ją wykazać. Przy nieruchomości jest łatwo, bo darowizna wymaga aktu notarialnego, a wpis w księdze wieczystej i akt z wydziału ksiąg wieczystych sądu rejonowego wystarczą.
Trudniej z pieniędzmi. Przelew z tytułem "darowizna" jest dowodem wprost, ale gotówka przekazana z ręki do ręki bywa nie do udowodnienia. Pomagają wtedy zgłoszenia do urzędu skarbowego na formularzu SD-Z2, którymi obdarowani z najbliższej rodziny zgłaszają darowiznę, żeby skorzystać ze zwolnienia z podatku. Ten sam dokument, który miał oszczędzić podatek, staje się w sprawie o zachowek dowodem przeciwko obdarowanemu. Przydatne są też historie rachunków bankowych spadkodawcy, o które sąd może zwrócić się do banku.
Czy zachowek można rozłożyć na raty
Tak. Jeżeli ustalenie zachowku wymagałoby od zobowiązanego natychmiastowej zapłaty kwoty, na którą go nie stać, sąd może na jego żądanie rozłożyć świadczenie na raty, a w wyjątkowych wypadkach odroczyć termin zapłaty lub obniżyć sumę (art. 1005 § 2 Kodeksu cywilnego). Terminy rat nie mogą jednak przekroczyć 5 lat.
To istotne dla obdarowanych, których cały majątek stanowi darowana nieruchomość. Sąd bierze pod uwagę sytuację majątkową obu stron, a nie tylko wysokość roszczenia. Sporadycznie kwota zachowku bywa też obniżana na podstawie zasad współżycia społecznego, gdy uprawniony rażąco zaniedbywał spadkodawcę, ale to wyjątek, a nie reguła, i sądy stosują go ostrożnie.
Zachowek od darowizny a podatek
Otrzymany zachowek podlega podatkowi od spadków i darowizn, a nie podatkowi dochodowemu. Dla najbliższej rodziny, czyli grupy zerowej obejmującej małżonka, zstępnych, wstępnych, pasierba, rodzeństwo, ojczyma i macochę, obowiązuje pełne zwolnienie, pod warunkiem zgłoszenia nabycia naczelnikowi urzędu skarbowego w terminie 6 miesięcy. Ponieważ zachowek przysługuje właśnie tym osobom, w praktyce najczęściej podatku nie ma, ale o zgłoszeniu trzeba pamiętać, bo jego brak kosztuje ulgę.